poniedziałek, 2 maja 2011

TiGr Bike Lock


TiGr
TiGr Bike Lock to urządzenie godne uwagi, ponieważ rozwiązuje jeden z najbardziej uciążliwych problemów rowerzystów. I – wbrew pozorom – nie chodzi tylko o złodziei.
Złodzieje będą zawsze i wszędzie, a my możemy jedynie utrudnić im życie. Jak na razie utrudniamy życie sami sobie, wożąc kilogramy łańcuchów albo żelaznych lin holowniczych, których rozstawienie zajmuje zbyt dużo czasu, by cieszyć się udaną przejażdżką.
TiGr to prototyp urządzenia, które już wkrótce ma trafić do sprzedaży. Przypomina nieco smycz na klucze i tyle też waży. Po zapięciu roweru TiGr wywołuje u potencjalnego złodzieja najpierw uśmiech, a później złość. TiGr został wykonany z tytanowej taśmy i stalowego zamka. Jest na tyle długi, by przypiąć oba koła do słupka lub innego obiektu i porządnie sfrustrować rabusia wytrzymałością i brakiem możliwości odkręcenia koła.
Według twórców ta niepozorna tasiemka wytrzyma atak 48-calowym przecinakiem do metalu i dowolną piłą. No i ma mieć bardzo rozsądną cenę, bo produkcja urządzenia nie jest zbyt kłopotliwa.

TiGr
Z perspektywy doświadczonego rowerzysty powitam ten produkt z otwartymi ramionami. Nie będę już musiał rzucać okiem na rower co kilka minut, a kradzież i nieudana randka z policją, która zakończy się słowami „Będziemy w kontakcie”, odejdą w niepamięć.
.(gadzetomania.pl)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz