piątek, 16 grudnia 2011

POLACY NIECHĘTNI WSPÓLNEJ WALUCIE

Euro? Nie, dziękuję!
Fot. sxc.huPolacy boją się euro
Niemal dwie trzecie Polaków (62 proc.) twierdzi, że wprowadzenie euro będzie niekorzystne dla naszego kraju. Zwolenników wspólnej waluty jest zaledwie 12 proc. - wynika z badań TNS OBOP.
Co piąty badany - 19 proc. - uważa, że przyjęcie euro nie będzie miało ani pozytywnego, ani negatywnego wpływu na kraj. 7 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej kwestii.


W opinii zdecydowanej większości badanych (72 proc.) przyjęcie euro negatywnie wpłynie na sytuację gospodarstw domowych. Przeciwnego zdania jest zdecydowanie mniej ankietowanych (9 proc.). Zbliżony odsetek Polaków (11 proc.) uważa, że nie wpłynie to w ogóle na sytuację materialną ich gospodarstw, natomiast 8 proc. nie ma zdania na ten temat.

Gospodarka i tożsamość 

Większość badanych (61 proc.) przewiduje, że przyjęcie w naszym kraju waluty euro niekorzystnie będzie oddziaływać na polską gospodarkę. Co piąty ankietowany (18 proc.) uważa, że wpływ ten będzie korzystny. 7 proc. respondentów jest zdania, że wprowadzenie euro w żaden sposób nie dotknie gospodarki. 14 proc. Polaków nie potrafi wypowiedzieć się w tej sprawie.

58 proc. społeczeństwa uważa, że wprowadzenie wspólnej waluty europejskiej będzie miało wpływ na tożsamość narodową, z czego 47 proc. określa go jako niekorzystny, a 11 proc. - jako korzystny. Prawie co trzeci badany (30 proc.) twierdzi, że nie będzie to oddziaływać na naszą tożsamość narodową.

Firefox coraz większy, sprawia problemy z kompilacją

NewsImage
Firefox, który był kiedyś małą, szybką przeglądarką, przerodził się w zaawansowany projekt. W związku z bardzo dużą ilością kodu, pojawiają się problemy z jego kompilacją, a dokładniej z linkowaniem.
Duża ilość kodu powoduje duże zapotrzebowanie na pamięć operacyjną. Firefox, na razie w gałęzi inbound, osiągnął taki rozmiar kodu, że linker wymaga ponad 3 GB pamięci. Jednak na 32-bitowych systemach Windows przestrzeń adresowa pojedynczego procesu może wynosić maksymalnie 3 GB. W takich okolicznościach linkowanie okazuje się niemożliwe. Problem można obejść wyłączając optymalizację PGO (Profile-Guided Optimizations), lecz spowodowałoby to pewne obniżenie szybkości pracy przeglądarki. Mozilla ma teraz trzy wyjścia: zmniejszenie biblioteki libxul przez podział lub całkowite usunięcie, migracja na Visual Studio 2010 lub też kompilacja Firefoksa na 64-bitowych Windows. Na razie prawdopodobnie zostanie zastosowane rozwiązanie pierwsze a później trzecie.
Twórcy Firefoksa wcześniej natknęli się na standardową granicę 2 GB na proces. Wtedy wystarczyło dodać przełącznik /3GB do opcji uruchamiania Windows. Teraz sytuacja jednak nie jest już tak prosta.

"Szakal" z drugim dożywociem. "Niech żyje rewolucja!"

"Szakal" z drugim dożywociem. "Niech żyje rewolucja!"
Fot. TVN24"Szakal" dostał drugie dożywocie
Sąd we Francji skazał terrorystę Carlosa-Szakala na dożywocie za współudział w czterech zamachach we Francji, w których zginęło 11 osób, a ponad 140 zostało rannych. To kolejny wyrok dożywocia dla Carlosa - pierwszy otrzymał za potrójne morderstwo.
W czwartek sąd uznał Carlosa, który naprawdę nazywa się Ilich Ramirez Sanchez, winnym współudziału we wszystkich czterech atakach, dokonanych w latach 1982 i 1983, i skazał na dożywotnie więzienie z możliwością warunkowego zwolnienia po 18 latach.


62-letni Ramirez nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Na zakończenie procesu wygłosił pięciogodzinną mowę końcową, wyraźnie rozkoszując się uwagą zebranych na sali osób. - Jestem żyjącym archiwum. Większość ludzi mojej klasy już nie żyje - powiedział Ramirez, który o sobie mówi, że jest rewolucjonistą z zawodu.

"Niech żyje rewolucja!"

Głosem przytłumionym przez silne emocje, terrorysta wspomniał wieloletniego dyktatora Libii Muammara Kaddafiego, z którym łączyły go poglądy i który w przeszłości finansował ataki na państwa Zachodu. Kaddafi zginął w październiku w nie do końca jasnych okolicznościach z rąk powstańców wspieranych przez lotnictwo koalicji zachodniej pod przywództwem NATO. Kilkugodzinną mowę Szakal zakończył okrzykiem: "Niech żyje rewolucja!".

W wywiadzie z listopada dla jednego z wenezuelskich dzienników Ramirez przyznał się do przeprowadzenia ponad 100 zamachów, w których zginęło łącznie 1500-2000 ludzi.

Carlos już odsiadujewe Francji karę dożywocia za zamordowanie w 1975 roku w Paryżu dwóch francuskich policjantów i ich informatora. Prawo we Francji nie przewiduje kary śmierci.

"Światu grozi powtórka z Wielkiej Depresji"

"Światu grozi powtórka<br> z Wielkiej Depresji"
Fot. PAP/EPAUE sama nie da rady? Na zdj. Parlament Europejski
- UE nie jest w stanie przezwyciężyć kryzysu zadłużenia w pojedynkę, wymaga to pomocy także innych państw; bez zdecydowanych kroków światu grozi powtórka z Wielkiej Depresji lat 30. XX wieku - powiedziała w czwartek w Waszyngtonie szefowa MFW Christine Lagarde.
- Obecnemu kryzysowi nie zapobiegnie jedna tylko grupa państw; zostanie on - mam nadzieję - przezwyciężony tylko z pomocą wszystkich państw, regionów (...), które podejmą rzeczywiste działania - podkreśliła Lagarde podczas konferencji amerykańskiego Departamentu Stanu.


I ostrzegła, że "bez zdecydowanych działań zaradczych już teraz światowa gospodarka może stanąć w obliczu tych samych zagrożeń, które zepchnęły świat w Wielką Depresję".

Pracujmy razem

Szefowa MFW zwróciła się także do inwestorów, by dali czas państwom na wypracowanie rozwiązań. - Z perspektywy rynków byłoby wspaniale, gdyby takie rozwiązanie zostało natychmiast stworzone, podpisane i wdrożone, jednak w krajach z ustrojem demokratycznym podejmowanie takich decyzji trwa i wymaga stosowania się do procedur parlamentarnych - zaznaczyła.


Na zakończonym w piątek szczycie UE uzgodniono m.in., że 200 mld euro trafi do MFW, który przeznaczy je na pomoc zadłużonym gospodarkom unijnym. 150 mld euro z tej kwoty miałoby pochodzić od krajów strefy euro, a 50 mld euro od krajów spoza eurolandu. Wiele krajów chciałoby, by dołożyły się państwa trzecie z G20 (np. USA czy Rosja). W czwartek Rosja powiedziała, że jest gotowa dołożyć na pomoc dla eurolandu nawet do 20 mld dolarów. Tymczasem USA zapowiedziały, że nie wspomogą MFW, bo dysponuje on ich zdaniem wystarczającymi środkami.

wtorek, 13 grudnia 2011

Intel hurtowo odsyła CPU na emeryturę

Intel (Fot. na lic. CC; Flickr.com/by huangjiahui)
Intel (Fot. na lic. CC; Flickr.com/by huangjiahui)
Najstarsze z wycofywanych jednostek centralnych są dostępne w sprzedaży od przeszło dwóch lat, najmłodsze zaledwie od kilku miesięcy. Cóż, idzie nowe, a rynek rządzi się swoimi prawami.
Intel, podobnie jak AMD, przygotowuje grunt pod procesory nowej generacji, eliminując „przestarzałe” jednostki i platformy. Tym samym 29 czerwca 2012 roku krzemowy gigant przestaje przyjmować zamówienia na chipy wykorzystujące podstawki LGA 1156 i 1366, a 7 grudnia 2012 wstrzymuje ich produkcję i dostawy wersji OEM. Modele BOX będą wysyłane do czasu wyczerpania zapasów magazynowych.
Oznacza to, że trzeba będzie pożegnać się z 14 ciągle wydajnymi jednostkami starszej generacji. Mowa o przeznaczonych na rynek masowy układach Pentium G6950 i G6960, Core i3 540, Core i5 650, i5 660, i5 670 i i5 680 oraz Core i7 860 i i7 870, a także o high-endowych jednostkach Core i7 930, i7 950, i7 960, i7 980 i i7 990X. Wraz z nimi Intel „uśmierci” platformy 1156 i 1366.
Platformy LGA 1156 i 1366 odchodzą w zapomnienie
Platformy LGA 1156 i 1366 odchodzą w zapomnienie
Na tym jednak nie koniec. Gigant z Santa Clara usuwa ze swojego portfolio także 5 innych jednostek centralnych, tym razem z najnowszymi podstawkami LGA 1155. Swój żywot wraz z wyżej wymienionymi CPU zakończą także Pentiumy G620, G620T i G840 oraz chipy Core i3 2100T i Core i5 2300.
Znając życie, zanim na rynek trafią układy Ivy Bridge status „end-of-life” uzyska jeszcze co najmniej kilka chipów. Procesory Intel Core 3. generacji muszą przecież się sprzedawać. Nie potrzebują zbyt licznej, mocnej i przystępnej cenowo konkurencji ze strony cieszących się dużą popularnością CPU Sandy Bridge.